Dla każdego, kto che żyć zdrowo, wyglądać młodo i cieszyć się pełnią życia aż do późnej starości

Archive for the ‘ZDROWIE’ Category

Zrelaksuj się…

Każdy z nas jest inny i potrzebuje innych sposobów by znaleźć wytchnienie i oderwanie od pojawiającego się w naszym życiu stresu.

A może spróbuj:

young happy girl plays with a snow

Wziąć głęboki oddech! – to najprostsza metoda rozluźnienia ciała i psychiki. Możesz ją zastosować wszędzie i o każdej porze. Powoli wdychaj powietrze przez nos i pomyśl, że wraz z nim pozyskujesz nową energię, a podczas wydechu ustami pozbądź się zmęczenia i trosk.

stockvault-flowers127599

Uwolnij swoją wyobraźnię! – Twoja wyobraźnia jest świetnym przyjacielem w kreowaniu obrazów, w wyobrażaniu sobie miejsc, w których czujesz się bezpiecznie i zapominasz o wszystkich troskach. Czas i miejsce nie mają znaczenia, a im więcej zmysłów zaangażujesz w stworzenie pełnego przyjaznego obrazu, tym uzyskasz szybsze i lepsze efekty.

Music

Posłuchaj muzyki! – niektórym wyciszenie i ukojenie nerwów przynosi ulubiona muzyka. Kieruj się własnymi upodobaniami, gustem muzycznym. Tempo, melodyjność, czy też gatunek muzyczny nie ma tu znaczenia, ważne jest by Twoje ciało w rytm wybranej melodii nastrajało się pozytywnie.

pomarancze

Poznaj zapachy świata! – Czy wiesz, że podczas procesu relaksacji możesz wykorzystywać wszystkie zmysły? Nie zapominaj więc o zmyśle zapachu. Skup swoją uwagę na miłych bodźcach, jakie dostarczają Ci różne zapachy. Zmysł ten ma silne połączenia z tą częścią mózgu, która odpowiada za nasze emocje. Niektóre zapachy mogą Cię dodatkowo podrażniać, ucieknij od nich. Podobno do najbardziej polecanych należą woń bergamoty, róży i jaśminu. Poszukaj swych ulubionych.

stockvault-downhill126233

Poczuj bogactwo natury! – szukanie efektywnej relaksacji może doprowadzić Cię do skorzystania z dobrodziejstw natury. Ci, którzy na co dzień zmagają się ze stresem wiedzą jak pozwala się odprężyć spacer po lesie. A może dla Ciebie nie spacer, a wędkowanie? Nie unikaj jazdy na rowerze lub spróbuj jazdy na nartach. Bycie na świeżym powietrzu i towarzysząca mu aktywność fizyczna sprawi, że poczujesz nowe pokłady sił.

stockvault-robin147793

Po co stosować naturalne metody relaksacji?

  • Oszczędzasz ogromne pokłady własnej energii.
  • Przeciwdziałasz stanom lękowym.
  • Polepszasz samopoczucie i dostarczasz przyjemnych doznań.
  • Zapobiegasz chorobom psychosomatycznym np. nadciśnieniu.
  • Łagodzisz nerwowość, w tym napięcie fizyczne i psychiczne.
  • Poprawiasz działanie swoich procesów myślenia i wyobraźni.
  • Poprawiasz swój sen.
Na podstawie: Dagmara Gmitrzak, Techniki relaksu. Jak osiągnąć harmonię ciała i umysłu.
Źródło: Colway - Official Fanpage

Kawa kontra piwo

coffee close-up

Kawa czy piwo? Ten wybór – dowodzą żydowscy uczeni – może zaważyć na twoim życiu! Okazuje się, że kofeina i alkohol istotnie wpływają na te fragmenty DNA, od których zależy tempo starzenia się i ryzyko wystąpienia raka.

Kofeina pobudza, a alkohol odpręża, to wiadomo było od dawna. Jednakże tak skrajnych różnic jest w przypadku obu napojów więcej. Prof. Martin Kupiec z Uniwersytetu Tel Awiwu odkrył wraz ze swoim zespołem, że kofeina i alkohol w całkowicie odmienny sposób oddziałują na nasz genom. Żydowscy naukowcy badania swoje przeprowadzili na komórkach drożdży, które pod wieloma względami na poziomie DNA funkcjonują identycznie jak ludzkie komórki. Okazało się, że kofeina skraca, a alkohol wydłuża telomery – „końcówki” DNA upakowanego w postaci chromosomów.

Długość telomerów jest ściśle związana z procesami starzenia – zawsze skracają się one z wiekiem. To pierwsze prace naukowe, które w tak wyraźny sposób ukazują wpływ czynników środowiskowych na wygląd „końcówek” chromosomów. Być może uda się w podobny sposób zbadać wpływ innych substancji na długość życia. Gdybyśmy dysponowali listą związków chemicznych mogących wydłużać lub skracać telomery (a więc także nasze życie), łatwiej byłoby wdrożyć metody zapobiegania chorobom związanym z wiekiem i procesami starzenia. Są to więc badania nader ważkie. Telomery są zbudowane z DNA i białek. Znajdują się w chromosomach, w miejscach, w których kończą się „nici” DNA. Dzięki telomerom rozwijanie, kopiowanie i ponowne zwijanie DNA przebiega prawidłowo, ale za każdym razem, kiedy następuje podział komórki (i replikacja DNA) telomery skracają się nieznacznie. Kiedy są już zbyt krótkie – komórka przestaje się dzielić i ginie. Zaburzenia funkcjonowania telomerów leżą m.in. u podłoża ekspansji komórek nowotworowych – mogą one odtwarzać swoje telomery i dzielić się w nieskończoność.

W ciągu ostatnich dziesięciu lat przeprowadzono wiele badań nad czynnikami, które mają wpływ na długość tych części chromosomów. Sugerowano np., że przeżywanie stresu powoduje, że struktury te skracają się szybciej. Naukowcy z Tel Awiwu obalili tę koncepcję i starali się odnaleźć inne przyczyny tego zjawiska. Poddali w tym celu drożdże działaniu dwunastu czynników – wysokiej i niskiej temperaturze, kwaśnemu i zasadowemu pH, różnym substancjom chemicznym i lekom. Żadne z nich nie miały większego wpływu na telomery oprócz kofeiny, której niewielkie ilości (porównywalne w ludzkiej skali z filiżanką espresso) skracały je oraz alkoholu (o stężeniu zbliżonym do występującego w piwie, czyli 5-7 proc.), który z kolei powodował ich wyraźne wydłużanie.

Aby zrozumieć, w jaki sposób alkohol i kofeina działają na telomery, naukowcy z Tel Awiwu badali przez wiele miesięcy kilka tysięcy linii hodowlanych drożdży, w każdej próbce dezaktywując wcześniej pojedynczy gen. W ten sposób udało się ustalić, że to około 400 genów wpływa, wraz z czynnikami środowiskowymi na długość telomerów. Większość z tych genów znajduje się także w DNA ludzi. Rozpoczęto już dalsze prace badawcze, mające na celu ustalenie, czy telomery w ludzkich komórkach podlegają działaniu tych samych mechanizmów. Rezultatem mogą być opracowane zupełnie na nowo zalecenia dietetyczne oraz procedury lecznicze. Może się okazać, że tzw. „fenomen francuski” to nie tylko resweratrol zawarty w czerwonym winie… że już samo w sobie systematyczne spożywanie alkoholu (aby w ilościach nie szkodzących trzustce i wątrobie) jest – o czym dawno już przebąkiwano – czynnikiem prozdrowotnym. Może, aby zachować zdrowie i długo żyć, powinniśmy całkowicie zrezygnować z kawy, a za to częściej sięgać po szklankę piwa?

glass of beer on a white background

Źródło: Newsletter Colway

Ksylitol – słodycz na którą możesz sobie pozwolić…

Image

 

Jest najlepszym zamiennikiem „zwykłego cukru” ponieważ smakuje podobnie a ma aż 40% mniej kalorii. Odkwasza organizm i ma 14 razy niższy indeks glikemiczny. Wskazany jest dla diabetyków, osób odchudzających się, chorych na grzybicę, osteoporozę, a także w profilaktyce różnych schorzeń.

Ksylitol jest organicznym związkiem chemicznym, słodki w smaku pięciowęglowy alkohol polihydroksylowy, tzw. alkohol cukrowy – najsłodszy z alkoholi. Właśnie tych pięć, nie sześć, atomów węgla odróżnia go od innych substancji słodzących takich jak fruktoza, sorbitol i glukoza. Dzięki temu daje on w organizmie odczyn zasadowy, a nie kwasowy jak cukier tradycyjny.
Spośród wielu zalet ksylitolu, warto pamiętać o najważniejszych:

  • Hamuje rozwój grzybicy i drożdżaków
  • Hamuje rozwój raka i stwarza niekorzystne środowisko dla rakowacenia
  • Ułatwia mineralizacje – przyswajanie wapnia przez kości
  • Zapobiega próchnicy, wzmacnia szkliwo, chroni dziąsła
  • Wzmacnia układ immunologiczny
  • Opóźnia procesy starzenia organizmu
  • Wskazany przy infekcjach górnych dróg oddechowych, nieżytach nosa i gardła
  • Likwiduje niemiły zapach z ust
  • Wskazany przy zapaleniu ucha środkowego, przy mukowiscydozie, nadkwasocie
  • Szczególnie polecany diabetykom, przetwarzany przy minimalnym udziale insuliny
  • Na długo zapewnia uczucie sytości

 

Image

Co ciekawe, ksylitol jest wytwarzany w naszym organizmie samodzielnie w ilości ok. 15 gramów dziennie – w procesie trawienia z różnych źródeł pokarmu. Jest też dodawany jako dodatek do żywności – rozpoznamy go po symbolu E967. Prowadzone na przestrzeni lat badania potwierdzają, że ksylitol jest najlepszym zamiennikiem cukru, który dobrze wpływa na zęby. Pozytywne skutki jego spożywania można zaobserwować już po ok. 10-15 dniach od pierwszego spożycia.
Specjaliści ds. żywienia skupieni przy Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) twierdzą, że cukier brzozowy jest w pełni bezpieczny, dlatego nie istnieje jego dzienna granica spożycia. Warto jednak mieć świadomość, że spożywanie ksylitolu w nadmiernych ilościach może wywołać efekt przeczyszczający i powodować wzdęcia. Fińscy naukowcy zalecają, aby spożywać nie więcej niż 10 płaskich łyżeczek na dzień. Cukier brzozowy należy wprowadzać do naszej diety stopniowo, po to by układ pokarmowy przystosował się do wytwarzania odpowiedniej ilości enzymu trawiennego.

Ksylitol nie powinien być podawany dzieciom do 3 roku życia. W przypadku starszych dzieci jest on wskazany przy skłonnościach do przeziębień, infekcji, alergii czy rozwoju pasożytów, a także w profilaktyce próchnicy. Wartość kaloryczna w 1 łyżeczce (7 g):17 kcal

 

Oczyszczanie organizmu

olejek-rycynowy-2

Witam, dziś napiszę Wam jak oczyścić swój organizm, aby pozbyć się tego co może zalegać i utrudniać wchłanianie wartości odżywczych z pokarmów. Wykorzystałam do tego tradycyjny sposób babciny – czyli olej rycynowy.

VLUU L310 W  / Samsung L310 W

Jest to zabieg bardzo dobrze wspomagający oczyszczanie jelit. Olejek rycynowy usuwa, niekiedy zalegające latami złogi kałowe w jelitach i organizm nie musi tych toksycznych złogów wchłaniać w czasie, gdy przechodzisz zmianę diety. Łatwiej wówczas przechodzi się pierwszy etap zmian w odżywianiu. Olej rycynowy zawiera kwasy omega-9, witaminę E, proteiny i inne składniki odżywcze co sprawia, że nie zniszczy nam naszej naturalnej flory bakteryjnej w jelitach, a wręcz przeciwnie pomoże ja odbudować.

Przygotowanie:
2 buteleczki olejku rycynowego po 30 g
1 grejpfrut czerwony

VLUU L310 W  / Samsung L310 W

Wyciskamy sok z grejpfruta do szklanki (około 100 ml), następnie wlewamy olejek rycynowy i mieszamy. Aby olejek łatwiej się wydostał z buteleczki, można go wcześniej podgrzać w miseczce z gorącą wodą. Ciężko się miesza z sokiem dlatego proponuje szybko wymieszać i od razu wypić… Może nie jest to zbyt smaczne, ale warto to zrobić dla późniejszych efektów. A teraz pozostaje już tylko czekać na rewolucję 🙂 takie oczyszczanie należy robić w dzień wolny i nie zachęcam tego dnia do wychodzenia z domu… Po kilku godzinach olej zaczyna robić swoje, a my możemy nakleić napis na toalecie „REZERWACJA”….

VLUU L310 W  / Samsung L310 W

Prof. Siergiej Batieczko, który jest promotorem zdrowego trybu życia i medycyny naturalnej sugeruje że człowiek powinien raz na kwartał robić takie oczyszczanie, aby zapobiec odkładaniu toksyn w naszym organizmie. Po takim oczyszczaniu zapewniam Was, że zjecie o połowę mniej niż zazwyczaj i będziecie nasyceni.

Dokuczliwy trądzik i przebarwienia

Na moim własnym przykładzie przedstawię jak można radzić sobie z problemami skóry z wykorzystaniem kolagenu naturalnego, kosmetyków suplementowanych tym kolagenem,  zabiegów u kosmetyczki oraz za pomocą delikatnej zmiany nawyków  żywieniowych i oczyszczania organizmu. Moim problemem od kilku lat był trądzik, nie ropny tylko bardziej wodny – bardzo bolesny i pozostawiający brzydkie blizny po jakichkolwiek próbach pozbycia się wyprysków. W konsekwencji tego moja twarz wyglądała koszmarnie i nie nadawała się do wyjścia bez tony korektora, podkładu i pudru, co jak się domyślacie jeszcze dodatkowo pogarszało mój stan cery. Problemy zaczęły się w wieku 29 lat, najpierw zmiany pojawiły się tylko na brodzie, niestety w miarę upływu czasu rozszerzyły się na policzki i czoło a więc na całą buzię.

Do maja tego roku moja twarz wyglądała tak:

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Obraz2

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Jest to oczywiście widok mojej twarzy bez jakiegokolwiek makijażu, widok dla mnie osobiście tragiczny, którego się bardzo wstydzę dlatego nie będę pokazywała zdjęcia całej twarzy. Wszystkie znane mi metody walki z tą dolegliwością nie pomagały. Tabletki hormonalne brałam jeszcze zanim ten problem się pojawił, kiedy stał się nie do zniesienia odstawiłam je i nastąpiło pogorszenie objawów. Wizyty u dermatologa i szpikowanie się chemią również nie pomogło – teraz wiem, że nie jest to żadne rozwiązanie, w ten sposób można sobie zrobić tylko jeszcze większą krzywdę.

Nasuwa się więc pytanie: co zrobić wobec tego? Rozwiązanie okazało się bardzo proste, wystarczyło tylko zdobyć trochę wiedzy na temat oczyszczania organizmu, właściwych nawyków żywieniowych oraz dostęp do naturalnych preparatów i kosmetyków!!! Polecam również znalezienie odpowiedniej kosmetyczki, która wysłucha dokładnie problemu i będzie umiała indywidualnie dobrać i zastosować odpowiednie zabiegi. Jeżeli mamy na twarzy bałagan powstały po kilkuletniej walce z jakąś dolegliwością wizyta w gabinecie kosmetycznym jest wręcz konieczna – przygotowuje skórę do lepszego wchłaniania wszystkich dobroczynnych składników i przyspiesza ich działanie. Ogólnie kosmetyczkę należy odwiedzać regularnie, nawet gdy już sobie poradzimy z problemem. Wyobraźcie sobie, że to jest prawie tak samo jak z myciem, czy możemy się umyć tylko raz i wystarczy nam to na całe życie?

Opiszę teraz dokładniej sposób w jaki poradziłam sobie z trądzikiem i przebarwieniami. Jestem przekonana, że dla innych osób z podobnymi problemami będzie on równie skuteczny jak okazał się w moim przypadku. Oczywiście moja walka jeszcze nie dobiegła końca – jest to zbyt złożony proces i trwał on bardzo długo (prawie 4 lata), żeby tak szybko sobie z nim poradzić. Widzieliście wyżej zdjęcia wycinków mojej twarzy z maja tego roku gdy dopiero zaczynałam wdrażać mój plan naprawczy cery. Dla porównania przedstawiam zdjęcia wycinków mojej twarzy z lipca br:

DSC_1253

DSC_1253_2

DSC_1253_3

Przyznacie, że po dwóch miesiącach wygląda to już lepiej (zwłaszcza czoło), niemniej jednak wypryski jeszcze się pojawiają i widać wyraźnie blizny po tych już zagojonych. Konsekwentne działanie jednak prowadzi do coraz większej poprawy mojej cery i w październiku widać już zdecydowaną różnicę:

DSC_0058_2

DSC_0058_1

DSC_0058_3

Jest to zdjęcie z 12.10.2013, robione komórką więc jakość niestety nie jest rewelacyjna  ale oddaje ono dość dobrze obecny stan mojej skóry bez makijażu, różnica chyba jest widoczna? Dla mnie tak, dlatego nie wstydzę się już pokazać twarzy w całości:

DSC_0060

Zdjęcia nie są profesjonalne, ponieważ mając taki problem nie lubiłam się fotografować, a pomysł prowadzenia bloga zrodził się dopiero we wrześniu. Dobrze więc, że są jakiekolwiek zdjęcia obrazujące mój stan chorobowy, dzięki temu zobaczyliście efekty walki z trądzikiem jakie można uzyskać w przeciągu 6 miesięcy – czy jest to długo czy krótko pozostawiam Waszej ocenie. Ja zamierzam kontynuować zabawę z pielęgnacją cery dalej, bo tak naprawdę można potraktować to właśnie jako zabawę, a nie przykry obowiązek.

Teraz już obiecane wskazówki:

Oczyszczanie organizmu:

  • raz w miesiącu kuracja oczyszczająca z rycyną, opisana dokładniej przez Kingę na naszym blogu,
  • codziennie godzinę lub dłużej przed pierwszym posiłkiem mikstura z aloesu, oleju z pestek winogron i cytryny,
  • codziennie 30 minut przed pierwszym posiłkiem 2 szklanki gorącej wody.

Nawyki żywieniowe:

  • eliminacja z pożywienia cukrów w postaci słodyczy – należałoby go jednak wyeliminować całkowicie z pożywienia ale tutaj czeka mnie jeszcze dużo pracy, ponieważ jak wiecie cukier jest obecny w większości produktów spożywczych powszechnie dostępnych. Nie potrafię też zrezygnować z picia słodkiej kawy oraz jedzenia owoców,
  • suplementacja naturalną witaminą C i Colvitą + Minerol, którego jedną z głównych właściwości jest wiązanie i usuwanie toksyn  z organizmu. Na temat suplementacji będziemy jeszcze dużo pisać  – obserwujcie naszego bloga.

Domowe zabiegi pielęgnacyjne:

  • codzienne mycie twarzy rano i wieczorem kolagenowym żelem do mycia – kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie procesu mycia i demakijażu twarzy, poświęcę mu oddzielnie cały artykuł,
  • codziennie rano i wieczorem nakładanie na umytą i mokrą skórę twarzy kolagenu naturalnego Platinum – jestem bezwzględnie zakochana w tym produkcie, ma on zarezerwowane stałe miejsce w mojej łazience, dożywotnio!!! To co ten preparat potrafi zrobić ze skórą (i nie tylko) jest wręcz niewiarygodne – opisy zastosowań i efektów będą opracowane oddzielnie,
  • raz w tygodniu peeling kolagenowy Colway (przez pierwsze 3 miesiące stosowałam go 2x w tygodniu),
  • makijaż – podkład i puder tylko okazjonalnie, na co dzień sam krem – w lecie i miesiącach ciepłych koniecznie z filtrem SPF 25 do 50, w zimie planuję regenerujący krem z kolagenem firmy Colway. Recenzje moich ulubionych kosmetyków będą się sukcesywnie pojawiały na blogu.

Zabiegi w gabinecie kosmetycznym:

Komputerowa analiza cery i zabiegi na bazie kolagenu w gabinecie kosmetycznym – artykuł na ten temat pojawi się wkrótce na blogu, obecnie jest w przygotowaniu.

Będzie mi bardzo miło jeżeli moje doświadczenia i informacje, które wyżej przekazałam okażą się dla kogoś pomocne. Bardzo chętnie też odpowiem na wszystkie pytania na ten temat, a jeżeli będzie taka konieczność rozwinę szczegółowo wybrane zagadnienie – prywatnie lub na blogu.

Jesteś tym co jesz…

mix-food

Tylko od Ciebie i twoich decyzji zależy  to jak wyglądasz. No cóż czasy w jakich żyjemy nie sprzyjają zdrowemu trybowi życia. Jedzenie gotowej żywności, praca przy komputerze, poruszanie się samochodem, a w domu kontynuacja siedzenia przed komputerem lub telewizorem – a w telewizji cudowne reklamy jak w 5 min można przyrządzić super danie z torebki. Widok szczęśliwej rodziny pijącej sztuczny sok na śniadanie, próbujących nam wmówić, że jest to solidna porcja owoców i warzyw na co dzień – bzdury którymi nas karmią reklamy telewizyjne są tak naiwne, ale niestety skuteczne. Pięknie opracowane trafiają do serc odbiorców.

pragnienie

Zawsze jak jestem w sklepie przyglądam się koszykom ludzi którzy robią zakupy. Wypełnione po brzegi produktami nasączonymi barwnikami i konserwantami…Współczesna żywność, która wypełnia półki sklepowe pełna jest chemicznych dodatków. Chyba każdy o tym wie, ale nie wszyscy są świadomi tego, jak dużo tej chemii znajduje się w produktach spożywczych, które codziennie kupujemy oraz jak niekorzystny, a nawet niebezpieczny wpływ na nasze zdrowie i życie może mieć ich długotrwałe spożywanie.

To nasze nowoczesne jedzenie bardzo często nie jest nawet jedzeniem! To po prostu zbiór różnych E, mniej lub bardziej szkodliwych, z dodatkiem innych składników takich jak mąka, cukier, tłuszcz, oczywiście też nie najwyższej jakości. Moi drodzy czytajcie skład na opakowaniu! Im mniej pozycji na liście, tym lepiej. Pamiętajcie też, że składniki wymieniane są w pierwszej kolejności od tych, których jest najwięcej do tych, których jest najmniej. niestety najczęściej w produktach na pierwszym miejscu znajdziemy składniki, które są najtańsze, nie zdrowe i nie dają organizmowi żadnych składników odżywczych. Czy aby na pewno to chcecie jeść? A później nie wiadomo skąd alergia, lub problemy ze stawami, bóle głowy niewiadomego pochodzenia, różne dziwne zachowania organizmu, słabe paznokcie, łamliwe włosy… brzmi znajomo??  Nic nie dzieje się bez przyczyny… jesteś tym co jesz… jak masz problem ze zdrowiem przypatrz się swoim zakupom…

Oczywiście jeśli zjemy zupkę w proszku, czipsy, ciasteczka czy wypijemy kolorowy napój raz na jakiś czas to od razu nam nie zaszkodzi. Jednak przypomnij sobie, jak dużo tych „wspaniałości” jesz przez całe swoje życie. Sama oczywiście nie jestem bez grzechu. Przez wiele lat jadałam gotowe dania, paczkowane słodycze, krakersy, serki topione, gazowane napoje, słodzone soki. Wchłonęłam mnóstwo cukru, soli i chemii pod postacią różnych „pyszności”. Wystawiłam organizm na bardzo ciężką próbę.

A teraz wyglądam jak wyglądam. Nawet nie wiem kiedy przybyło mi te 15 kg. Od pewnego czasu zmieniłam swoje nawyki żywieniowe i powoli eliminuję z jadłospisu kolejne niekorzystne produkty, poczynając od cukru i wszelkich „błyskawicznych dań w proszku”. Przestałam kupować jogurty, sery, słodycze, słone przekąski, napoje, sztucznie aromatyzowane herbaty. Kiedyś brałam z półki to, co akurat przykuło mój wzrok lub to do czego byłam przyzwyczajona. Teraz wnikliwie analizuję etykietki wszystkich produktów.

zupka z torebki

Kupuję głównie warzywa na pobliskim targu i sama gotuję potrawy od podstaw. To była prawdziwa rewolucja! Dopiero teraz mogę doceniać prawdziwy smak potraw. Na szczęście nigdy nie jest za późno, by zmienić złe nawyki i poczuć smak prawdziwej zupy, mięsnej pieczeni czy samodzielnie przygotowanego sosu z prawdziwymi warzywami.

1

Chmurka tagów