Dla każdego, kto che żyć zdrowo, wyglądać młodo i cieszyć się pełnią życia aż do późnej starości

Archive for the ‘PORADY’ Category

Magdalena Frąckowiak zdradza sekrety swojej urody

Top modelka Magdalena Frąckowiak, zdradza podczas rozmowy dla telewizji Dzień Dobry TVN w jaki sposób dba o swoją urodę.

 Kliknij w poniższy obrazek i obejrzyj nagranie WIDEO:

frąckowiak

Reklamy

Jakich składników w kosmetykach powinniśmy się wystrzegać?

Pozbawiają skórę naturalnej ochrony,  przesuszają ją, silnie podrażniają i alergizują – tak działają związki SLS lub też SLES. Są one podstawowymi składnikami wielu produktów codziennego użytku. Te tanie detergenty znajdziesz między innymi w środkach do mycia naczyń, ale też w wielu kosmetykach. Nareszcie w telewizji ogólnopolskiej zaczyna się głośno mówić o szkodliwości tych substancji. W studiu Dzień Dobry TVN gościem była dr inż. Anna Adach z Wydziału Inżynierii Chemicznej i Procesowej z Politechniki Warszawskiej. Zapraszam do obejrzenia materiału.

Kliknij w obrazek poniżej i zobacz rozmowę dla Dzień Dobry TVN:

 

Bez tytułu

Parabeny – dlaczego nie chcemy ich w naszych kosmetykach?

DSC00150b„Bez parabenów”, „bez silikonów” – takie napisy na kosmetykach zachęcają nas do kupna. Produkty wydają się wtedy bardziej naturalne i bezpieczne dla skóry. Na konferencjach prasowych producentów (także tych najpotężniejszych) słychać jednak, że to bardziej ukłon w stronę klientów i obecnie panujących trendów, niż rzeczywista konieczność usunięcia tych składników ze względu na ich szkodliwość. To jak to w końcu z nimi jest?

Syntetyczne cząsteczki bywają lepsze niż naturalne

Tak, to prawda. To, co w suplementacji jest oczywiste: witaminy syntetyczne są nieporównanie gorzej wchłaniane od naturalnych – bynajmniej nie obowiązuje w kosmetologii. Naukowcy doskonale znają budowę syntetycznych cząsteczek i są w stanie przewidzieć wywoływane przez nie reakcje oraz je kontrolować. Ich naturalne odpowiedniki są nie tylko mniej przewidywalne jeśli chodzi o skuteczność, ale też znacznie częściej powodują alergie i niechciane reakcje. Co ciekawe – ta prawidłowość nie dotyczy bynajmniej tylko konserwantów w kosmetykach, lecz tak samo (a może nawet jeszcze wyraźniej!) substancji aktywnych. Tych decydujących o „dobrodziejstwie” kosmetyku. Jeśli więc masz skórę skłonną do podrażnień i alergii, może okazać się, że „naturalne”, a tu mamy zazwyczaj na myśli – pochodzenia roślinnego produkty, nie są wcale dla ciebie odpowiednie. Poza tym nie mamy pewności czy nowe składniki zastępujące silikony i parabeny zostały już przetestowane tak dokładnie jak ich znani naukowcom, niczym łyse konie poprzednicy. Parabeny stosowane są już od 1984 roku – a to sporo czasu na sprawdzenie ich krótko- i długofalowych skutków. W końcu to, że nie znamy powodowanych przez ich następców skutków ubocznych, nie oznacza, że te wcale nie istnieją. I na odwrót – żadnych zarzutów, jakie parabenom stawiano, nikt w istocie nie dowiódł. Stały się za to pożywką do walki konkurencyjnej, w której parabeny rzeczywiście wyraźnie przegrywają.

„Bez konserwantów” = bez sensu?

Konserwanty nie znajdują się w kremie, czy w każdym serum kosmetycznym zwłaszcza, bez przyczyny. Mają zapobiegać rozwojowi bakterii i przenoszeniu ich na skórę. Wyobraź sobie, że masz na skórze zadrapanie lub rankę, a balsam, który rozprowadzasz po całym ciele, nie zawiera konserwantów i rozwijają się w nich zarazki. Mogą się w ten sposób dostać do skóry i spowodować poważną infekcję! Produkty bez konserwantów muszą więc być zabezpieczone w inny sposób, na przykład poprzez zastosowanie opakowań, do których nie dociera powietrze. No tak, a po otwarciu ?

Lepiej z parabenami, niż w ogóle bez konserwantów

Jeśli zależy ci na produkcie bez parabenów, ale nie możesz znaleźć takiego w gamie przeglądanych kosmetyków, nie rezygnuj z tego rodzaju pielęgnacji! Parabeny to nic innego jak środki konserwujące, być może konieczne w tych produktach. Z dwojga złego lepiej zdecydować się na krem z substancją rzeczywiście aktywną zawierający ją w swojej formule, niż przejść na krem „ekologiczny”, ale nie za bardzo mający czym oddziaływać na naszą skórę. Pamiętaj również, że parabeny, te najskuteczniejsze i najlepiej zbadane ze wszystkich substancji konserwujących wymagają dodania do masy kosmetycznej w ilościach naprawdę śladowych. W dodatku polskie normy, limitujące ilość tych konserwantów w masie kosmetycznej są dwukrotnie ostrzejsze od np. niemieckich. Trudno zaś przypuszczać, że niemieckie przepisy, nieustannie skanowane przez organizacje konsumenckie, mogą narażać użytkowników na szwank na zdrowiu.

Szukamy dowodów

Na koniec warto podkreślić, że choć parabeny okryła zła sława, to wciąż brakuje jakichkolwiek dowodów popierających kontrowersyjne tezy głoszone przez ich przeciwników. Mówi się, że są powiązane z powstawaniem nowotworów, zaburzeń hormonalnych, nawet płodności, a przede wszystkim, że odpowiedzialne są za podrażnienia skóry, ale wciąż nie ma to wystarczających, przede wszystkim niezależnych badań. Powiązywanie parabenów z rakiem ma związek z porównaniem ich działania do naśladowania estrogenów, których nadmiar w organizmie może powodować nowotwory – w szczególności raka piersi. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków wystosowała jednak kolejny raport (po ponownym sprawdzeniu bezpieczeństwa parabenów), z którego wynika, że w chwili obecnej nie ma żadnego realnego zagrożenia ze strony parabenów dla konsumentów. Trudno jest oprzeć się wrażeniu, że nagonka na parabeny, która trwa już dobre dziesięć lat ma wszelkie cechy siania paniki mającego na celu zwiększenie obrotów firm sprzedających tzw. Bio produkty. Tylko, że … jeśli ktoś umie czytać skład INCI, to biorąc do ręki krem z parabenami, praktycznie zawsze przeczyta o nich na szarym końcu spisu, co oznacza, że ilość ich w ingrediencji jest znikoma. Dokładnie odwrotnie w przypadku kosmetyków „no-paraben”. Substancje konserwujące znajdują się tam zazwyczaj gdzieś po środku składu INCI, co niestety oznacza, że jest ich procentowo dużo. A my, konsumentki za co płacimy wówczas ? Za substancje aktywne, czy za „dobre” konserwanty ?

DSC00145bNa koniec należy powiedzieć, że ten, kto głosi tezę, że każda ilość nawet śmiertelnej trucizny jest zła sama w sobie, ten jest po prostu … głupi. Gdyby każda ilość cyjanków, tlenków metali ciężkich, arsenu itp. była szkodliwa, to należałoby nie przebywać w ogóle w miastach, gdyż tam występują one nawet w powietrzu. Mimo tego nie ma ani jednego kraju na świecie, w którym średnia życia obywateli w wielkich miastach jest krótsza niż na zdrowej, ekologicznej prowincji. Nie obecność jakiejkolwiek substancji decyduje bowiem o czymkolwiek, lecz jej ilość. Nie możemy zapominać, że większość naprawdę skutecznych lekarstw to trucizny, a jednak w ilościach mikroskopijnych są one dla nas zbawienne, kiedy przyjdzie ostry stan chorobowy. Nasz świat pełen jest toksyn i/lub substancji podejrzewanych (najczęściej ewidentnie poszlakowo) o to, że mogą czynić naszym organizmom zło. Jednakże niezwykle rzadko substancje te dosięgają nas w stężeniu szkodliwym naprawdę, a jeszcze rzadziej w szkodliwym natychmiast. To ilość, a nie istnienie w ogóle czegokolwiek na tym świecie – jest podstawą do oceniania tego czegoś szkodliwości (zresztą dobroczynności również). Jeżeli zaś coś jest pewne, to można za takie uznać, że ilości parabenów, jakie znajdujemy w kosmetykach są rzeczywiście znikome (wg. polskich norm maks 0,2 % masy kosmetycznej, lecz w praktyce jeszcze mniej). Nie wpadajmy więc w ekopanikę, bo równie pewnym jest to, że nie pojawiła się ona sama. Ktoś ją wywołał i podsyca.

Źródło: Newsletter Colway

Jak dbać o skórę zimą?

morning-frost-1354702186UMQ

Przygotowaliśmy dla Ciebie podpowiedzi, jak cieszyć się zdrową skórą i jej wyglądem w sezonie zimowym, kiedy jest ona narażona na wiele niekorzystnych czynników.

Tak więc radzimy:

Znajdź właściwy krem do twarzy i balsam do ciała – odpowiedni preparat do pielęgnacji Twojej skóry jest podstawą Twojego dobrego wyglądu; być może krem, który stosowałaś/łeś w okresie wiosenno-letnim nie będzie odpowiedni dla Twojej skóry zimą, kiedy zimny wiatr, niskie temperatury i suche od ogrzewania powietrze, wciąż atakują Twoją skórę.Zapytaj znajomą kosmetyczkę jakie potrzeby ma Twoja skóra w tym czasie, a gdy już je poznasz łatwiej dobierzesz odpowiedni kosmetyk.

Nawilżaj, nawilżaj, nawilżaj – nawilżanie skóry w okresie zimowym jest bardzo ważne. Pamiętaj by pielęgnować Twoje ciało także od wewnątrz. Wypijaj 1,5l wody mineralnej dziennie, a nie tylko ciepłe i rozgrzewające herbatki, gdyż działania tego życiodajnego płynu nic nie zastąpi. Ważne jest byś wybrała/wybrał krem nawilżający do skóry Twojej twarzy oparty na bazie oleju, który zapewni jej specjalną warstwę ochronną, dzięki której Twoja skóra zachowa więcej wilgoci.

1-1262796252Kyei

Pamiętaj o filtrach UV – Krem do opalania, który został Ci po sezonie letnim przyda Ci się także zimą. Mocne, zimowe promienie słoneczne wraz w połączeniu z blaskiem śniegu mogą mocno uszkodzić Twoją skórę. Nakładaj krem z filtrem na eksponowane części ciała na około 30 minut przed wyjściem na zewnątrz. Kiedy szusujesz na nartach powtarzaj tą czynność kilka razy dziennie.

Zadbaj również o swoje dłonie – skóra na nich jest cieńsza niż na większości ciała i ma mniej gruczołów łojowych. To oznacza, że trudniej utrzymać jej odpowiedni poziom nawilżenia. Często jej podrażnienia prowadzą do uporczywego swędzenia i pękania naskórka. Zabezpieczaj je przed wyjściem na zewnątrz ciepłymi rękawiczkami z naturalnych tkanin. Zastosuj odpowiedni krem do rąk, który będzie na bieżąco regenerował podrażniony naskórek.

stockvault-hand-print-in-the-snow97251

Unikaj wilgotnych rękawiczek i skarpetek – zadbaj o odpowiednie obuwie zabezpieczenie skóry rąk. Mokre rękawiczki i skarpetki mogą narażać Twoją skórę rąk na podrażnienie i świąd.

Zastanów się czy nie potrzebujesz nawilżacza powietrza? – centralne ogrzewanie nagrzewa nasze pomieszczenia zimą, lecz jego gorący i suchy podmuch nie jest korzystny dla twojej skóry. Pomyśl czy nie warto zacząć nawilżać powietrze i chronić skórę przed wysuszeniem.

Pamiętaj o stopach – zimą nasze stopy ukrywamy w zabudowanym obuwiu i nie dbamy o nie tak jak latem. Nie zapominaj o nich zimą, regularnie złuszczaj naskórek, tak by lepiej wchłaniały składniki aktywne zawarte w Twoim kremie do stóp.

Dbaj o naskórek – jeśli Twoja skóra twarzy jest szczególnie sucha, unikaj ostrych peelingów mechanicznych, maseczek i toników na bazie alkoholu, które dodatkowo ściągają Twoją skórę. Znajdź łagodny środek do mycia, tonik bezalkoholowy, który zapewni Twojej skórze odpowiednie pH. Raz lub dwa razy w tygodniu stosuj maseczki nawilżające – będące uzupełnieniem codziennej pielęgnacji w tym wymagającym okresie.

Gorąca kąpiel czy ciepły prysznic? – to wspaniałe uczucie wskoczyć beztrosko do wanny wypełnionej gorącą wodą i otulającą pianą. Niestety nie jest to zdrowe dla Twojej skóry. Wysoka temperatura przełamuje bariery lipidowe w skórze, co powoduje utratę wilgoci.

A co z ustami? – nie zapominaj o nawilżaniu ust, specjalną pomadką ochronną. Nie żałuj nałóż na usta jej grubą „kołderkę”. Przy kupnie sprawdź czy pomadka zawiera filtry UV, które zabezpieczą Twoje usta przed zimowym słońcem.

Na mrozy szczególnie polecamy:

Kolagen Naturalny PaltinumBalsam do ciałaKrem Regenerujący

Z tak zadbaną skórą przetrwasz nawet najsroższą zimę i będziesz wyglądać zachwycająco!

Źródło: Colway - Official Fanpage
Zdjęcia: publicdomainpictures.net

Akcja „Nie bądź burak, jedz warzywa” :)

Fundacja Allegro All For Planet organizuje już od jakiegoś czasu bardzo ciekawą akcje, której bohaterem jest uroczy burak :

Niezłomny burak

Różowego pluszaka można zakupić na aukcji: http://allegro.pl/burak-bohater-akcji-nie-badz-burak-jedz-warzywa-i3758792355.html, tym samym wspierając akcje na zorganizowanie w placówkach oświatowych warsztatów dla dzieci na temat podstaw zdrowego żywienia.

Kim jest burak

I co Wy na to? Bo ja już takiego buraka w domu mam, został właśnie dzisiaj przygarnięty 😉

Fundacja

Wizyta w gabinecie kosmetycznym – luksus czy jednak konieczność?

Wizyta w gabinecie kosmetycznym

Codzienna pielęgnacja cery to konieczność i dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn. Jeżeli chcemy wyglądać pięknie i młodo czyli mieć naszą własną nieskazitelną i naturalną „wizytówkę” musimy dbać o stan naszej skóry jak najlepiej. Nie zawsze i nie ze wszystkim możemy poradzić sobie sami w domu – tak było w moim przypadku: kilkuletniej walki z trądzikiem i powstałymi w skutek niego bliznami. Oczywiście o stanie naszej skóry decyduje przede wszystkim sposób odżywiania ale temat ten będzie obszernie omawiany w innych artykułach. Dzisiaj skupię się na opisaniu zabiegów w salonie kosmetycznym, specjalnie dobranych do potrzeb skóry.

Miejsce, które wybrałam to Studio Urody Pani Małgorzaty Budzyńskiej w Świdniku i nie dlatego, że salon ten znajduje się na moim osiedlu i miałam tam najbliżej. Zanim zdecydowałam się powierzyć moją dość solidnie zmaltretowaną cerę w ręce kosmetyczki, przejrzałam szczegółowo oferty wielu salonów w Lublinie i Świdniku. Zależało mi na tym, żeby poznać dokładnie stan mojej skóry przed rozpoczęciem jakichkolwiek zabiegów, następnie dobrać i ułożyć plan kuracji cery indywidualnie dla mnie oraz uzupełnić wszystko zaleceniami pielęgnacji domowej i propozycjami suplementacji. Takie właśnie podejście oraz życzliwą obsługę zaoferowała mi Pani Małgosia. Bardzo ważnym czynnikiem było również to, że okazała się ona otwarta na stosowane już przeze mnie preparaty i kosmetyki naturalne, które również zostały włączone do zabiegów.

Etap I – Komputerowa diagnostyka kosmetologiczna:

Kompleksowa analiza mojej skóry na 6 poziomach wykazała, że mam prawidłową strukturę skóry. Pory są normalne ale jest ich bardzo dużo, na szczęście nie są zanieczyszczone. Ilość złuszczającego się naskórka jest w normie, a moje zmarszczki są bardzo płytkie. Problem pojawił się na dwóch płaszczyznach:  zbyt wysokie natłuszczenie i bardzo niski stopień nawilżenia skóry. Dodatkowo należy usunąć przebarwienia po przebytym trądziku. Na tej podstawie można już było dobrać odpowiednie zabiegi.

Etap II – Zabiegi kosmetyczne:

  • Oczyszczenie twarzy kolagenowym żelem do mycia – czystość twarzy jest podstawą pielęgnacji cery i każdy zabieg musi się zaczynać od mycia skóry. Sama woda jednak nie wystarczy, żeby skutecznie usunąć wszelkie zanieczyszczenia należy zastosować odpowiedni preparat myjący.  Kolagenowy żel do mycia Colway nie tylko oczyszcza ale zapewnia skórze właściwe odżywienie i nawilżenie, doskonale nadaje się również do demakijażu. W jego składzie są tak łagodne substancje myjące, że gdyby dostał się do oczu nie spowoduje żadnych podrażnień. Zabieg mycia twarzy tym żelem jest bardzo komfortowy, a skóra robi się miękka i bardzo miła w dotyku.
  • Peeling kwasem migdałowym Mando Complex  – zabieg ten przeznaczony jest do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, również bardzo delikatnej i wrażliwej oraz z problemami trądziku i stanem zapalnym. W moim przypadku ma on pomóc rozjaśnić przebarwienia, wyrównać i poprawić koloryt skóry oraz sprawić żeby stała się ona bardziej odporna i mniej wrażliwa na promienie UV. Peeling migdałowy jest również zabiegiem wstępnie przygotowującym skórę do lepszego wchłania substancji aktywnych czyli kolagenu, który będzie zastosowany w dalszych krokach. Moje odczucia w trakcie tego zabiegu są pozytywne, nie ma żadnego pieczenia tylko delikatne szczypanie w partiach, które były bardziej dotknięte zmianami trądzikowymi.

Obraz3

  • Masaż twarzy z użyciem maski intensyfikującej efekty zabiegów z kwasami – maska ta wyciszyła i nawilżyła skórę. Masaż miał także za zadanie rozluźnić mięśnie twarzy i przygotować cerę na głębszą penetrację nakładanego w następnym etapie kolagenu.
  • Mezoterapia tlenowa z kolagenem  – po wyżej wymienionych zabiegach moja skóra jest wyciszona, odprężona i przygotowana na przyjęcie dużej dawki kolagenu. Teraz na bardzo mokrą skórę twarzy i dekoltu został mi nałożony kolagen naturalny Platinum i za pomocą specjalnego urządzenia rozpoczęło się nastrzykiwanie skóry tlenem. Uczucie bardzo przyjemne, strumienie tlenu są chłodne i delikatnie łaskoczą. Jest to zabieg wprowadzający kolagen do głębokich warstw skóry, powodując jej odnowę i wzmocnienie. Dodatkowo tlen ma działanie bakteriobójcze i przyspiesza gojenie. Skóra staje się lepiej nawilżona, gładsza i bardziej elastyczna. Połączenie mezoterapii tlenowej z kolagenem aktywnym biologicznie doskonale wpływa również na koloryt skóry poprzez rozjaśnienie plam pigmentacyjnych i blizn potrądzikowych czyli wszystko to co było dla mnie niezbędne.
  • Maska kolagenowa ze złotem koloidalnym – po nastrzykiwaniu tlenem przyszedł czas na odrobinę odpoczynku czyli 40 minut leżenia w masce przy relaksującej muzyce – chwila pozwalająca zapomnieć o codziennym życiu w biegu, problemach i stresie. Muszę przyznać, że było tak przyjemnie, że prawie zasnęłam.

A jakie zadanie miała maska ze złotem, kolagenem i kwasem hialuronowym? Te trzy składniki mówią już same za siebie, a w masce jest jeszcze więcej, m.in.: aloes, elastyna, witamina B3 i witamina E. Taka kuracja przede wszystkim długotrwale nawilża, napina i uelastycznia skórę, a także regeneruje naskórek i nadaje całej twarzy świetlistości. Płyn, w którym zanurzona jest maska i który zawiera te wszystkie aktywne substancje, można również rozsmarować na szyi i całym dekolcie. Dodatkową zaletą maski jest to, że jeżeli zachowamy trochę tego płynu (a jest go naprawdę bardzo dużo) to możemy tam spowrotem włożyć maskę i za kilka dni nałożyć ją jeszcze raz, tym razem w domu. Ja tak właśnie zrobiłam.

DSC_0069

  • Krem nawilżający z kolagenem i matrixylem – ostatnia przyjemność czyli aplikacja kremu na zakończenie zabiegów. Nawilżający krem na dzień z serii Colway zapewnia ochronę przed czynnikami zewnętrznymi oraz odpowiedni poziom nawilżenia, wygładzenie i uelastycznienie. Krem ma bardzo gęstą konsystencję i tak delikatny, że prawie nie wyczuwalny zapach. Jego nakładanie to sama przyjemność, wchłania się bardzo szybko więc od razu można się ubierać i wychodzić na świeże powietrze.

Etap III – Podsumowanie i wskazania dalszej pielęgnacji:

Cała wizyta trwała prawie 2 godziny, nie jest to długo biorąc pod uwagę analizę cery i ilość wykonanych zabiegów.  Bardzo ważne jest też, że Pani kosmetyczka pytała mnie przy każdym zabiegu jak się czuję, czy nic mi nie przeszkadza lub czy nie odczuwam bólu. Za każdym razem tłumaczyła również szczegółowo co robi, jakimi preparatami i jaki to będzie miało dla mnie efekt. Koszt takiej wizyty w salonie Pani Małgosi to 120 zł, jednak kolagen i kosmetyki kolagenowe były moje własne. Chciałam również zauważyć, że wszystkie wyżej opisane zabiegi mają intensywne działanie przeciwzmarszczkowe – wygładzają te już istniejące i zapobiegają powstawaniu nowych. Nie wspominałam o tym wcześniej, ponieważ moje zmarszczki są płytkie i nie mam ich zbyt wiele, a dla mnie najważniejsze jest nawilżenie i rozjaśnienie cery, dlatego podkreślałam bardziej te właśnie aspekty.

Na zakończenie wizyty rozmawiamy o tym co zrobić, żeby jeszcze bardziej zwiększyć efektywność zabiegów pielęgnacyjnych czyli metodach oczyszczania organizmu i suplementacji – sprawdzę cytryniec chiński i astaksantynę. Następnie umawiamy się na kolejne spotkanie za miesiąc, zrobimy wtedy oksybrazję w celu zwężania porów i zmniejszenie wydzielania sebum oraz maskę złotą lub z algami. Otrzymałam również bardzo miły i zachęcający drobiazg: katalog kosmetyków Clarena, ulotki oraz próbki kremów i maseczki do przetestowania dla mojego typu cery.

Próbki

Oczyszczanie organizmu

olejek-rycynowy-2

Witam, dziś napiszę Wam jak oczyścić swój organizm, aby pozbyć się tego co może zalegać i utrudniać wchłanianie wartości odżywczych z pokarmów. Wykorzystałam do tego tradycyjny sposób babciny – czyli olej rycynowy.

VLUU L310 W  / Samsung L310 W

Jest to zabieg bardzo dobrze wspomagający oczyszczanie jelit. Olejek rycynowy usuwa, niekiedy zalegające latami złogi kałowe w jelitach i organizm nie musi tych toksycznych złogów wchłaniać w czasie, gdy przechodzisz zmianę diety. Łatwiej wówczas przechodzi się pierwszy etap zmian w odżywianiu. Olej rycynowy zawiera kwasy omega-9, witaminę E, proteiny i inne składniki odżywcze co sprawia, że nie zniszczy nam naszej naturalnej flory bakteryjnej w jelitach, a wręcz przeciwnie pomoże ja odbudować.

Przygotowanie:
2 buteleczki olejku rycynowego po 30 g
1 grejpfrut czerwony

VLUU L310 W  / Samsung L310 W

Wyciskamy sok z grejpfruta do szklanki (około 100 ml), następnie wlewamy olejek rycynowy i mieszamy. Aby olejek łatwiej się wydostał z buteleczki, można go wcześniej podgrzać w miseczce z gorącą wodą. Ciężko się miesza z sokiem dlatego proponuje szybko wymieszać i od razu wypić… Może nie jest to zbyt smaczne, ale warto to zrobić dla późniejszych efektów. A teraz pozostaje już tylko czekać na rewolucję 🙂 takie oczyszczanie należy robić w dzień wolny i nie zachęcam tego dnia do wychodzenia z domu… Po kilku godzinach olej zaczyna robić swoje, a my możemy nakleić napis na toalecie „REZERWACJA”….

VLUU L310 W  / Samsung L310 W

Prof. Siergiej Batieczko, który jest promotorem zdrowego trybu życia i medycyny naturalnej sugeruje że człowiek powinien raz na kwartał robić takie oczyszczanie, aby zapobiec odkładaniu toksyn w naszym organizmie. Po takim oczyszczaniu zapewniam Was, że zjecie o połowę mniej niż zazwyczaj i będziecie nasyceni.

Chmurka tagów